niedziela, 8 marca 2015

Wśród Idoli :)

Dziś tak w sumie na wesoło ;) Było tu ostatnio bardzo poważnie i smutno więc dziś napiszę do was o bardziej przyjaznym temacie :) Jak i na pewno bliskim dla osób które mnie czytają :) Ponieważ ze statystyk wynika,że są to właśnie w dużej puli nastolatkowie ;)
A więc idol.Co wam to mówi mm? Ja osobiście mam idola jestem już z nim 1 rok i 7 miesięcy.A wy macie idola/idolkę?
Jest to w sumie bardzo fajna sprawa mieć taką osobę.Potrafi ona na prawdę pomóc nam odnaleźć się w trudnych dla nas momentach.Czas na idola w naszym życiu pojawia się najczęściej w czasie dojrzewania młodej osoby.Zaczyna ona podczas tego okresu inaczej myśleć,wiele rzeczy wydaje jej się trudnych,jest im trudno pogodzić się z rzeczywistością,że coś im np nie wychodzi.
Mój idol pojawił się w moim życiu tak nie oczekiwanie i w sumie jestem mu za to wdzięczna:)
Dla niektórych może się to wydawać idiotyczne ale idole to są tacy ludzie którzy nie kiedy potrafią uratować młodym osobom życie..Nie jedno z was na pewno zna osobę która dzięki idolowi właśnie żyje,jest i będzie na tym świecie:) albo właśnie TY jesteś taką osobą.Która nie robi głupstw.Są to osoby bardzo wpływowe na życie nastolatków.
Jak można kochać osobę którą widziało się raz na oczy lub nie widziało się jej w ogóle ?
Otóż można.I to o tysiąc razy mocniej niż osobę którą się widuje na co dzień.
Mi udało się spotkać,porozmawiać,obiecać parę rzeczy,przytulić,razem z nim popłakać i ogromnie się z tego cieszę i jestem bardzo wdzięczna osobom które się do tego przyczyniły:) Bardzo wiele zawdzięczam tej osobie:) Przeszłam z nim między innymi:
-utratę kontaktu z najważniejszymi osobami dla mnie 
-śmierć najbliższych
-pierwszą taką poważną miłość
 Faktycznie było nie raz trudno..Ale to właśnie idol mi wtedy pomógł:) Może wydawać się to głupie bo przecież to jest totalnie obca mi osoba..Jest ale jest też jednocześnie jedną z najbliższych mi osób.Dzięki niemu i przyjaciołom nie używałam żyletek i nie zamykałam się w sobie w tych momentach które działy się jedno po drugim na raz..
W maju pojechałam aby spotkać się z nim.Był to dla mnie i dla przyjaciółki trudny czas kiedy dowiedziałyśmy się że jest możliwość że możemy się z nim spotkać był to akurat piątek bez zastanowienia pojechałyśmy..Na miejscu okazało się że wszystko tak kolorowo nie wygląda było to studio ATM powiedziano nam tam że nie wiedzą czy on da radę wyjść..Była to taka chwila że miałyśmy ochotę usiąść i zacząć płakać ale nie przestałyśmy wierzyć i udało się.Wyszedł do nas..
To było jedno z najlepszych jak i najgorszych spotkań..Bo on wyszedł i zaczął płakać wtulił się we mnie i płakał..A ja nie mogłam nic zrobić..Wtedy Dawid uświadomił mi jak wszystko szybko się kończy i jak świat jest niesprawiedliwy..
Jest to osoba z którą możemy przeżyć kawałek fajnego czasu:)Warto mieć kogoś takiego<3



Brak komentarzy:

Prześlij komentarz