Wiem nawaliłam.. Nie było mnie tu bardzo długo.Teraz w sumie też nie mogę obiecać,że będę częściej..Ale brakowało mi strasznie tego pisania dlatego też jestem i piszę dziś ten post :*
Przechodząc już do tematu będzie to podsumowanie tego roku.Jak pewnie dobrze niektórzy z was wiedzą nie był on dla mnie najłatwiejszy. Wręcz przeciwnie.Wiele się w tym roku nauczyłam,zrozumiałam,przeszłam,upadłam,podniosłam,straciłam,zyskałam,przegrałam i wygrałam.
I wiecie co wam powiem?W jakimś stopniu wszystkie zdarzenia które miały miejsce w 2k16 na pewno mnie ukształtowały. Dodały odwagi,pewności i całkowicie innego poglądu na wszystko co się dzieje dookoła mnie.
Przede wszystkim zrozumiałam,że nie każdy jest na zawsze.. I nie każdego można zatrzymać obok siebie.Z mojego życia w ostatnim czasie znikło parę osób ważnych jak nie najważniejszych.Teraz piszę o tym i w sumie mam już zaszklone oczy ale na pewno jest mi już łatwiej o tym mówić w tej chwili niż jeszcze parę miesięcy temu.Są ludzie którzy zajmują w naszych sercach poszczególne miejsca.Są to osoby które w pewien sposób nas kształtują i wypełniają.Kiedy jednak taka osoba odchodzi zostaje luka/dziura jest trudno..Na pewno każdy przeżył coś takiego i wie o czym piszę. Wszystko idzie naprzód relacje międzyludzkie również i każdy ulega zmianie. Ja zrozumiałam w sumie,że dla niektórych byłam zbędna w ich życiu dlatego tak,a nie inaczej wszystko się potoczyło. Ale pamiętajcie,że jeśli ktoś jest dla was bardzo ważny to próbujcie o tą osobę walczyć.. Ja w sumie nie wiem jakby wyglądało moje życie teraz gdybym dalej żyła z nimi. Wiem dobrze,że kiedyś nie wyobrażałam sobie jakby moje życie wyglądało gdyby ich nie było. Pomimo tego,że mi ich brakuje była to zmiana w moim życiu której się bałam przez wiele lat. Nie jestem w stanie odpowiedzieć na pytanie czy ta zmiana w 100% wyszła na dobre i czy w 100% jestem z niej zadowolona. Jednak z czystym sumieniem mogę wam powiedzieć,że nie musicie się bać odcięcia od osób które was krzywdzą,nie warto życia marnować na takie kontakty.Lepiej rozejrzyjcie się dookoła siebie i uświadomcie sobie o kogo powinniście walczyć. I kto nie odszedł od was kiedy przydarzyła się pierwsza lepsza okazja do tego. W tej chwili mam tylko nadzieję,że kiedyś przyjdzie taki moment,że z niektórym osobami będę wstanie porozmawiać bez żalu o to co się wydarzyło.
"Wiecie co się robi z tymi których się kocha?
Wybacza się im."
Wiele osób zarzuciło mi w ostatnim czasie że jestem obojętna oraz zamknięta w sobie.I owszem mają racje stałam się bardziej obojętna na to co się koło mnie dzieje. Oczywiście nie mówię tu np o krzywdzie ludzkiej bo na takie coś nie potrafiłabym być obojętna.I nie umiałam się do tego przyznać.Trudno było i nadal chyba jest przyznać mi się do tego,że stworzyłam dookoła siebie mur.Dopuszczam do siebie tylko nieliczne osoby gdyż najzwyczajniej boję się powtórki z rozrywki.Czy robię dobrze?Wydaje mi się,że nie do końca.Bo nie o to chodzi,żeby dusić wszystko w sobie i nie dopuszczać osób którym zależy na nas tylko przez to,że ktoś nas kiedyś skrzywdził i się teraz boimy.Nie każdy ma złe intencje.Ale to jest właśnie to o czym napisałam akapit wyżej.Szukajcie osób wartościowych i takich które was nakierują w życiu na odpowiednią drogę jeśli zbłądzicie.Bo jeśli trzymacie kogoś tylko dlatego,że boicie się jak wasze życie będzie wyglądało bez tej osoby to każdego potem będziecie mierzyć jego miarą.A nie każdy jest taki sam.W tej chwili otwieram się z powrotem. Obojętność? Nie jest ona do końca zła.Jeśli nie dotyczy ona osób którym zalezy na was.Bo obojętność na to co może was osłabić jest wskazana :) Pamiętajcie każdą opinię na wasz temat bierzcie pod uwagę jako informację zwrotną.
Zaakceptowałam bardziej Siebie!Zrozumiałam,że jako JA jestem najlepsza nie jako ktoś inny.Nie warto nakładać twarzy z zgrywać kogoś kim nie jesteśmy.Chcesz płakać?Płacz.Chcesz się śmiać?Śmiej się.Pokazujcie uczucia i nie bójcie się reakcji innych osób.
Nikt nigdy w życiu nie jest w stanie wmówić wam,że jesteście słabi.Nikt nie ma prawa wam tak mówić.Każdy jest silny na tyle na ile jest w stanie w siebie uwierzyć.Pamiętajcie,że to wy i wasz umysł jest największym zbiorem motywacji jaki istnieje.Owszem są osoby mogące wam dostarczyć motywacji ale najwięcej jej macie w sobie wy sami.Ten moment w którym wyznaczacie sobie cel jest poparty waszą ambicją i motywacją.Waszym wypowiedzeniem słów JA CHCĘ/JA MUSZĘ nie ja mogę,chciałbym czy cokolwiek innego.Tylko ja chcę dojść na sam szczyt i to zrobię.Nawet jeśli chwilowo zwątpicie to pamiętajcie,że nie jest ważne to jak upadacie lecz to jak się podnosicie-z jaką siłą.
Ja szczerze wam powiem,że jeśli chodzi o marzenia w tym roku dałam z siebie 100%.
Więc kochani! Nie bójcie się zmian,uwierzcie w Siebie,miejcie w poważaniu złe opinie (oczywiście jeśli nie ma w nich prawdy),i doceniajcie przyjaciół bo jest to największy skarb jaki macie.
Chciałabym jeszcze podziękować każdemu kto jednak przeżył ten rok ze mną.Pomimo wszystko razem i mam nadzieję,że na długo tak zostanie.
2k17 Zaczynamy Nową Erę!
Chciałabym jeszcze podziękować każdemu kto jednak przeżył ten rok ze mną.Pomimo wszystko razem i mam nadzieję,że na długo tak zostanie.
2k17 Zaczynamy Nową Erę!
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz